PO DWUDZIESTE DZIEWIĄTE – Chinatown, czyli chińskie akcenty w Bangkoku

W przewodniku czytałam, że największą atakcją Chinatown, czyli Chińskiej Dzielnicy w Bangkoku jest Wat Traimit – podobno największy posąg Buddy na świecie.  My tam nie dotarliśmy. Chodziliśmy za to między kolorowymi, głównie czerwonymi uliczkami Chinatown. Lampiony, bazary, handlarze, sklepy złotników ze stosami łańcuszków, uliczne garkuchnie, egzotyczne zapachy,  ruch jak w mrowisku i ogromny ścisk. Tego możecie doświadczyć jedynie w Chińskiej Dzielnicy w stolicy Tajlandii. Naprawdę warto przejść się pomiędzy straganami  i wąskimi, zatłoczonymi uliczkami tej dzielnicy, by zobaczyć, jak różna jest od pozostałych zakątków miasta.

image

image

image

image

image

image

image

image

image

image

image

image

Informacje praktyczne:
– do Chinatown dotarliśmy taksówką wodną- płynęliśmy z pirsu 13 do 5 – bilet 15 baht/os.
– tuk-tuk z Chinatown w okolice Pałacu Królewskiego – 100 baht.
Reklamy

3 thoughts on “PO DWUDZIESTE DZIEWIĄTE – Chinatown, czyli chińskie akcenty w Bangkoku

  1. Tak się złożyło, że w tym roku świętowałem chiński nowy rok w Bangkoku, w Chinatown. I choć Bangkok pokochałem, trochę mnie zawiodło to świętowanie. Być może dlatego, że spędziłem za dużo czasu w Chinach i tam widziałem jak naprawdę świętuje się chiński nowy rok. Ale tak czy inaczej – miejsce jest fascynujące! Pozdrawiam!

    • My chyba bardziej niż w Bangkoku, zakochaliśmy się w Chiang Mai. Tam też byliśmy w Chinatown na świętowaniu chińskiego nowego roku i to co najbardziej charakterystyczne, to jedzenie! Duuużo różnego, dziwnego i pysznego jedzenia. W Chinach podobnie? 🙂

      • do Chiang Mai nie trafiliśmy, następnym razem! A świętowanie chińskiego nowego roku w BKK było po prostu inne, mniej widowiskowe niż w Chinach. Wiesz, w Chinach fajerweki trwały ponad godzinę a przez tydzień ludzie wystrzeliwali swoje fajerwerki w każdym miejscu miasta. Ponadto, ulice były puste, bo wszyscy zasiadali do ogromnych kolacji w restauracjach, hotelach, knajpach i domach. Brakowało mi tej wielkiej kolacji w jednym gronie właśnie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s